Późniejsze godziny pobytu u tronu Jasnogórskiej Pani pielgrzymi ze Świebodzina wykorzystali na osobistą modlitwę oraz przywitanie pielgrzymów pieszych, którzy o godz. 14.00 pojawili się pod szczytem Jasnej Góry. To trzygodzinne „wchodzenie” tworzy zawsze niezwykły klimat (kto był, to wie, a kto nie był, to niech pojedzie albo pójdzie) a na twarzach, zarówno wchodzących, jak i witających, maluje radość i wzruszenie.
Wśród wielkiej rzeszy pątników trzeba było dobrze wypatrywać naszych parafian, aby ich powitać, gdyż wędrowali w kilku różnych grupach. Wystarczyło jednak wejść na murek, aby dostrzec ich uśmiechnięte twarze.